Tuesday, April 22, 2014

170. Budyń na śniadanie? ♡


Już wielokrotnie widziałam różne budynie na blogach. Sama w głębi duszy chciałam jakiś zrobić, ale miałam jakieś uprzedzenie. No bo jak, budyń na śniadanie?! Nie ma szans! A jednak szanse są. I to spore- na to, że z pewnością powtórzę budyniowanie z rana! Niech żyje odwaga do poznawania nowych smaków :)

♡ Gruszkowo-orzechowy budyń ♡

z gruszką z kompotu, orzechami włoskimi, nerkowcami, w słoiczku po miodzie; kawa snickers


♡ 150 ml mleka
♡ 100 ml domowego kompotu gruszkowego
♡ łyżka masła orzechowego
♡ łyżka mąki ziemniaczanej
♡ pół łyżki mąki migdałowej od Skworcu
♡  garść orzechów ( włoskie i nerkowce )
♡ gruszka z kompotu

Mleko, kompot i masło orzechowe doprowadziłam do wrzenia. W odrobinie mleka rozrobiłam obie mąki i wlałam do garnuszka, cały czas mieszając. Przelałam do słoiczka, podałam z gruszką i orzechami.




      
Czyli śniadanie z serii: u mnie nic się nie marnuje :)

Do picia miałam pyszną, niezwykle aromatyczną kawę o smaku batona snickers, którą otrzymałam w ramach współpracy ze Skworcu. Trzymałam ją na specjalną okazję i jednocześnie czekałam, aż skończą mi się inne kawy. Specjalna okazja nie nadeszła, ale puszki z kawą się wyczerpały. Wniosek? Otwieramy! No i mielimy. Nic nie równa się z zapachem świeżo mielonej kawy. Wszyscy domownicy zgodnie stwierdzili, że ten produkt ma ,, to coś ''.

 Na usta ciśnie się znienawidzone powiedzenie: ,, święta, święta i po świętach''. Jak zwykle przeminęły w jednej chwili. Tegoroczne uznaję za szczególnie udane. Dużo śmiechu, rozmów, gotowania, żartów, sprzątania... miłości. Jednak pomimo przyjemności już nieco tęskno mi było do chwili spokoju, samotności, lenistwa; chwili dla siebie, a nie dla gości. Czuję, że teraz muszę wypocząć :) 
Wczoraj był ciąg dalszy świętowania, tym razem u mnie w domu. Pyszny żurek, pomarańczowa kaczka z jabłkami, żurawiną i orzechami zdecydowanie wpasowały się w moje wyobrażenie o wielkanocnym obiedzie, jednak prawdziwą furorę zrobił mój mazurek. Na swój pierwszy tego typu wypiek postanowiłam zrobić coś specjalnego i zamiast używać kupnej masy zrobiłam ją sama. Postawiłam na smak chałwy, uwielbiany w mojej rodzinie. Sama byłam zdziwiona, że wyszedł tak dobry! 
Zajadaliśmy się też keksem ( którego zdjęcia w końcu wrzucam, a raczej zdjęcia resztek, bo zszedł w tempie ekspresowym zanim dorwałam się do niego z aparatem). A w tle-makowiec ♡


Podsumowując- to były pyszne  święta. I choć nie wyszłam z nich cało ( nieostrożność podczas krojenia bakalii niestety nie popłaca i jest bezwzględna dla paznokci oraz opuszków, a i wielogodzinne łupanie orzechów robi swoje ) to warto było się trochę przemęczyć. W końcu cel warty pracy- wspólne chwile z rodziną są bezcenne :)

PS: Lejek był udany ;) 

Jestem otwarta i nie boję się poznawać ludzi.
 instagramblog

36 comments:

  1. Zawsze urzekają Mnie te Twoje słoiczkowe śniadanka *.*

    ReplyDelete
  2. też muszę się kiedyś odważyć i spróbować zrobić domowy budyń :) fajna sprawa !

    ReplyDelete
  3. ja bym się bała, że mleko gotowane z kompotem mi się zwarzy, ale wygląda fajnie

    ReplyDelete
    Replies
    1. Wiesz, że nawet mi to do głowy nie przyszło? Czasem opłaca się być taką jak ja osobą, co najpierw robi, potem myśli. Przynajmniej nie boję się konsekwencji... bo się ich nie spodziewam!:)

      Delete
  4. Ty to masz pomysły i to jakie pyszne *.-
    Muszę sobie wreszcie zrobić domowy budyń <3

    ReplyDelete
  5. Budyń gruszkowy, tego nie kupisz w sklepie :3

    ReplyDelete
    Replies
    1. i to chyba powoduje, że smakuje tak cudownie :)

      Delete
  6. Smakowite i radosne swieta to najlepsze swieta!:) zszdroszcze wspolpracy, bo z checia bym sprobowala takiej kawki a narazie funduszy brak..

    ReplyDelete
    Replies
    1. Spróbuj- może Ci się uda taką podjąć, pan Marek jest bardzo miłym i skłonnym do wspólpracy człowiekiem :)

      Delete
  7. też po jakimś czasie muszę... no, odpocząć od gości, choć święta bardzo lubię ;)
    i- można przepis na kaczkę? kupiliśmy na święta, ale zaproszono nas na obiad, więc póki co leżakuje w zamrażalniku i niedługo chciałam taką właśnie robić

    ReplyDelete
  8. Domowego budyniu jeszcze nie miałam okazji poczynić! Phi, zaglądając na Twojego bloga widzę, że mam wybitnie sporo kulinarnych zaległości- i tak popadam w kompleksy... Zwłaszcza przy takich świątecznych cudownościach! Pyszotka :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. To zapraszam do kuchni... można by kiedyś razem coś upichcić ;)

      Delete
  9. Wypasiony ten budyń! Jak najbardziej zasługuje na miejsce w śniadaniowym menu. :)

    ReplyDelete
  10. Domowe budynie są pyszne - a taki śniadaniowy wbrew pozorom jest naprawdę świetnym pomysłem :D Robiłam już gruszkowy - był mega słodki, więc pewnie Twój też :)

    ReplyDelete
  11. Ja budyń robiłam jedynie czekoladowy, Twój gruszkowy, jak zwykle wymyślny, musiał być boski! <3
    Wszystkich ciast z wielką chęcią bym spróbowała. Cieszę się, że miałaś udane Święta ;)

    ReplyDelete
  12. Już od dawna szykuję się na domowy budyń, no i coś nie mogę się zabrać. Zachęcasz jeszcze bardziej do jego przygotowania :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. koniecznei zrób :) zupelnie inna sprawa niż ten kupny!

      Delete
  13. Budyniu na śniadanie jeszcze nie jadłam. Domowy budyń zazwyczaj robię do masy budyniowej do ciast, ale muszę spróbować kiedyś zrobić tak zwyczajnie do jedzenia.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Masa budyniowa- smak dzieciństwa! Obowiązkowo wyjadana paluchem z malaksera :)

      Delete
  14. Bardzo się cieszę, że jesteś zadowolona z tegorocznych świąt! :)
    A co do budyniu na śniadanie, ja także jakoś nie mogę się przekonać, kiedyś go zrobię, ale może w formie deseru poobiedniego :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja coś czuję, że teraz wpadnę w budyniowy szał i będę go jadła baardzo często, aż mi się znudzi ; )

      Delete
  15. Świetne śniadanko ! Budyń wygląda bardzo smacznie pewnie taki był ;)
    Aż mi się, lepiej zrobiło na sercu że twoje święta do udanych należały ! ;)

    ReplyDelete
  16. Wypieki są wspaniałe! Ach, ten makowiec :)

    ReplyDelete
  17. Genialnie w tym sloiczku <3 !

    ReplyDelete
  18. oczarowałaś mnie tym budyniem!
    muszę koniecznie taki zrobić!
    mazurek i keks pierwsza klasa! :>

    ReplyDelete